Tym żyła Bydgoszcz #3 - będzie nowa zajezdnia autobusowa w Bydgoszczy - Stowarzyszenie na rzecz rozwoju transportu publicznego w Bydgoszczy
752
post-template-default,single,single-post,postid-752,single-format-standard,bridge-core-2.4.3,ajax_fade,page_not_loaded,,qode_grid_1200,footer_responsive_adv,qode-theme-ver-22.8,qode-theme-bridge,wpb-js-composer js-comp-ver-6.3.0,vc_responsive
 

Tym żyła Bydgoszcz #3 – będzie nowa zajezdnia autobusowa w Bydgoszczy

Tym żyła Bydgoszcz #3 – będzie nowa zajezdnia autobusowa w Bydgoszczy

Jest rok 1963. W poprzedniej części „Tym żyła Bydgoszcz” zapoznaliśmy się z budową nowego mostu Bernardyńskiego, ronda na Zbożowym Rynku, przeniesieniem torów kolejowych na obrzeża miasta i innymi sprawami, które absorbowały uwagę mieszkańców. Przyjrzyjmy się, co jeszcze wydarzyło się w Bydgoszczy 50 lat temu.

Początek roku nie był łatwy – zima dawała się bydgoszczanom we znaki. Na domiar złego, w tramwajach bardzo często nie działało ogrzewanie. Na łamach Gazety pomorskiej kierownik Studium Ruchu MPK wyjaśnia, że przedsiębiorstwo otrzymało określony limit energii elektrycznej i nie może go przekroczyć. W związku z tym w godzinach największego ruchu – od 6 do 8 rano oraz od 13 do 18, w tramwajach było wyłączone ogrzewanie.

W autobusach było niewiele lepiej, o czym możemy się przeczytać czytając gazetę z dnia 24 lutego, a utrudnienia nie ominęły także pasażerów kolejki wąskotorowej.

Nie były to jedyne problemy mieszkańców związane z poruszaniem się po mieście. Autobusy i tramwaje, które które wówczas kursowały po Bydgoszczy, były znacznie mniej pojemne niż obecne. W związku z tym często podróżowano w przepełnionych pojazdach, a wielu pasażerów musiało oczekiwać na kolejne pojazdy – w nadziei, że te nie będą przepełnione. Jedną z takich sytuacji przytacza Gazeta pomorska.

Kolejnym problemem był brak nocnej komunikacji autobusowej. W ten sposób wiele osiedli od godziny 23 było kompletnie odciętych od transportu publicznego. Na skargi pasażerów odpowiedział Dyrektor MPK:

W związku z przepełnieniem dotychczasowej zajezdni autobusowej, o którym wspomina Tadeusz Grzegorzewski, podjęto decyzję o budowie nowej zajezdni autobusowej, przy ulicy Szajnochy. Niestety na budowie występowało wiele trudności, przez co zaplanowany termin ukończenia prac, przewidziany na 1964 rok był zagrożony.

Ostatecznie zajezdnia została oddana do użytku dopiero pod koniec 1966 roku. Służyła aż do 2009 roku, kiedy została zlikwidowana, a teren został sprzedany prywatnemu inwestorowi.

Inną realizowaną inwestycją była przebudowa placu przed dworcem głównym PKP. W ramach tej inwestycji powstała pętla tramwajowa przed budynkiem dworca (funkcjonowała aż do zamknięcia ruchu tramwajowego na ulicy Dworcowej w 1990 roku). Natomiast duży skwer istniejący przed dworcem zamieniono w dużą pętlę autobusową oraz parking. Pętla autobusowa funkcjonowała w tym miejscu aż do rozpoczęcia budowy nowej linii tramwajowej do dworca PKP.

W styczniu MPK zapowiedziało, że we własnym zakresie wybuduje pierwszy tramwaj przegubowy. Według zapowiedzi, tramwaj pomieści nawet 170 pasażerów, będzie posiadał hamulec elektromagnetyczny, miękkie siedzenia, nowoczesną kabinę motorniczego, a także automatycznie zamykane drzwi. Tramwaj rozpoczął swoją służbę 22 czerwca i był eksploatowany do 1975 roku, kiedy uległ poważnemu wypadkowi.

Tekst: Robert Reimus

Źródła: Gazeta pomorska, Ilustrowany Kurier Polski