Wybory samorządowe 2014. Odpowiedzi Małgorzaty Stawickiej

1. Czy zamierza Pani kontynuować rozbudowę systemów transportu szynowego po ukończeniu obecnej inwestycji – tramwaju do Fordonu? Jeśli tak, to w jakim zakresie i co jest priorytetem na najbliższe 4 lata?

Najprostsza odpowiedź w tym miejscu brzmi – tak. Będę starała się trzymać przyjętej właściwie poprzez consensus Strategii Rozwoju Bydgoszczy do 2030 roku. Były co prawda pewne uwagi co do sposobu procedowania nad nią, ale w tej kwestii zbytnio kontrowersji nie było. W pierwszej kolejności uważam za konieczne połączenie Ronda Bernardyńskiego z Rondem Kujawskim, być może to uda się zrealizować w ciągu tych 4 najbliższych lat. Patrząc długofalowo na pewno warto się zastanowić nad budową linii kolejowych na Błonie i połączeniem ulic Fordońskiej z Toruńską.

W najbliższej kadencji uważam, że można by z kolei podjąć kroki w celu utworzenia bydgoskiej kolei miejskiej wzorowanej na trójmiejskiej SKM.

 

2. Czy uważa Pani za zasadne wprowadzenie priorytetów w ruchu dla komunikacji zbiorowej? Czy wprowadzi Pani takie priorytety nawet jeśli będzie się to wiązać z pogorszeniem czasów przejazdu dla komunikacji indywidualnej?

Na dzień dzisiejszy nie przewiduje żadnych radykalnych działań w tej materii.

 
 
 

3. Jak zamierza Pani rozwiązać problem postępującej suburbanizacji i czy w planach tych rolę grać będzie transport publiczny?

Suburbanizacja to na pewno wielkie wyzwanie dla Bydgoszczy. Sceptycznie patrzę jednak na możliwość rozwiązania go poprzez transport publiczny. Zadaniem prezydenta Bydgoszczy jest zatrzymywanie mieszkańców w mieście, a nie ułatwianie im poprzez różne udogodnienia wyprowadzania się do gmin ościennych.

Nie mówię przy tym nie np. dla kolei miejskiej, która dowozić mogła by mieszkańców Sicienka (Zielonczyn), czy Białych Błot (Trzciniec), ale samorządy muszą uczciwie partycypować w kosztach utrzymania takich połączeń. Dużo w tej materii będzie zatem zależeć od postawy włodarzy gmin z Bydgoszczą sąsiadujących.

 

4. Jak rozumie Pani hasło „miasto dla ludzi” w kontekście rozbudowy układów drogowych w miastach?

Pewnie Państwu chodzi o miasta przyjazne wszystkim- nie tylko kierowcom, ale też i pieszym oraz rowerzystom. Wydaje mi się, że dojrzewamy już coraz bardziej do standardów europejskich, dlatego planując jakiekolwiek inwestycję będę pamiętać, aby była ona przyjazna także pieszym, rowerzystom oraz niepełnosprawnym.

 

5. Jaka będzie Pani polityka taryfowa komunikacji miejskiej? Czy planuje Pani zmiany w ofercie biletów jednorazowych, czasowych i okresowych? Czy obecny zakres ulg, w tym przejazdów bezpłatnych, zostanie utrzymany czy planowane są jego modyfikacje?

Nie chcę dzisiaj nic obiecywać, bo dla proponowania nowych taryf potrzeba mieć dokładne wyliczenia, a ja obecnie nie dysponuje sztabem, który mógłby do tej sprawy podejść poważnie, więc pozostaje mi składanie populistycznych obietnic. Tego chcę jednak uniknąć. Na pewno jednak obecne taryfy nie są optymalne, o czym świadczy mała popularność komunikacji publicznej.

 

6. Jak ocenia Pani działania podejmowane w zakresie komunikacji miejskiej w ciągu trwającej obecnie kadencji samorządu?

Dość negatywnie, gdyż co prawda zaczęto szukać oszczędności, ale kosztem pasażerów i funkcjonalności. W ten sposób pasażerów ubywa i ciężko jest przekonać nowe osoby do korzystania z transportu zbiorowego.