Historia komunikacji — 18 września 2008

Nieliczni znawcy tematu a co dopiero mieszkańcy Bydgoszczy zdają sobie sprawę, że swego czasu właśnie w ich mieście niemiecki okupant chciał otworzyć linię trolejbusową.

Nie skończyło się na samych chęciach. Otóż w 1943 roku, postawiono słupy trakcyjne oraz na dużym odcinku rozwinięto sieć elektryczną. Trasę linii zaplanowano z ówczesnego Lotniska ulicami: Szubińską, Poznańską, Wały Jagiellońskie, Bernardyńską, 3-go maja, Krasińskiego oraz Gdańską do pętli os. Gdańskie (os. Leśne). W roku 1944 zakupiono z Mannheim 4 sztuki trolejbusów, które miały wyjechać na trasę dokładnie 27 stycznia 1945 roku.

Plany budowy linii trolejbusowej upadły jednak w dniu wyzwolenia Bydgoszczy przez wojska sowieckie. Podczas wjazdu Armii Czerwonej zerwane zostało ponad 80% sieci trakcyjnej (jak twierdzą niektórzy, żołnierze wojsk wyzwolicielskich wjeżdżali do miasta czołgami z podniesionymi lufami), i dlatego na początku stycznia tabor przeniesiono do Gdańska. Ubytki sieci były tak znaczne, że „następca” nie zdecydował się na jej odbudowę, za to zdejmowane ze słupów resztki przewodów posłużyły do budowy linii tramwajowej gdy brakowało materiału. Użyto także wielu słupów trakcyjnych przeznaczonych dla trolejbusów (charakterystyczne proste, okrągłe słupy zwieńczone stożkowym daszkiem) oraz wykorzystano haki do mocowania przewodów znajdujące się na budynkach w dogodnym sąsiedztwie torów tramwajowych.

Dzisiaj w Bydgoszczy pozostało już niewiele pamiątek po tym jakże krótkim epizodzie z życia miasta, zachowało się zaledwie kilka słupów oraz parę haków mocujących na starych kamienicach.

Bydgoszczanie spytani na ulicach z niedowierzaniem słuchają, że w ich mieście było tak blisko do wprowadzenia tego rodzaju środka komunikacji, wielu z nich chętnie jeździłoby trolejbusami zamiast autobusem, jednak osoby ściśle związane z komunikacją w Bydgoszczy uważają, że byłoby to zbyt kosztowne i mało racjonalne, zwłaszcza patrząc na przykładzie Lubelskiego przewoźnika trolejbusowego, który boryka się z trudną sytuacją materialną. Temat bydgoskich trolejbusów jest wśród pracowników MZK Bydgoszcz oraz lokalnych miłośników sporą zagadką, ponieważ z tamtego okresu nie zachowały się żadne plany ani większe szczegóły tego przedsięwzięcia.

 

Tekst: Damian Cieszyński. Autor zdjęcia nieznany.

Share

About Author

Robert Reimus