Projekty — 29 listopada 2013

W ramach trwających nieformalnych konsultacji dotyczących nowej siatki połączeń komunikacji, Stowarzyszenie na rzecz rozwoju transportu publicznego w Bydgoszczy wraz z mieszkańcami Osowej Góry przygotowało wniosek o utworzenie nowego przystanku na ulicy Kolbego, na wysokości ulicy Sępiej/Dzięciołowej wraz z wytyczeniem przejścia dla pieszych w tym rejonie. Wniosek został poparty setkami podpisów mieszkańców, które inicjatorzy pomysłu zebrali na Osowej Górze w niedzielę, 24 listopada.

Od lat okoliczni mieszkańcy chcący dostać się do punktów handlowo-usługowych w tym miejscu muszą przekraczać często bardzo ruchliwą ul. Kolbego. Najbliższe przejścia oddalone są od siebie o prawie 700 metrów. Z tego powodu mieszkańcy bardzo często przekraczają ulicę poza przejściami dla pieszych. Kierowcy natomiast, z uwagi na prosty odcinek ulicy o dobrej jakości nawierzchni, często przekraczają dopuszczalną prędkość. Przekraczanie jezdni w takich warunkach, do czego są zmuszani mieszkańcy pobliskich domów, stwarza bezpośrednie zagrożenie zdrowia i życia.

Wspomniana lokalizacja jest oddalona w znacznym stopniu od przystanków Kolbego/Kogucia oraz Grunwaldzka/Kolbego – ok. 500 metrów w obu kierunkach (w linii prostej wzdłuż Kolbego). Według unijnego projektu PROCEED odległość między przystankami komunikacji miejskiej powinna wynosić maksymalnie około 400 metrów.

Odległość między przystankami Grunwaldzka/Kolbego i Kolbego/Kogucia wynosi ponad kilometr, pomimo, że kwartał Grunwaldzka/Kormoranów/Kolbego, który mają obsługiwać ww. przystanki jest stosunkowo gęsto zaludniony. Skutkuje to niską dostępnością komunikacji na tym obszarze. Obecnie przy ulicy Biedronkowej oraz Sępiej powstaje łącznie ponad 120 nowych mieszkań w trzech budynkach wielorodzinnych. Problem dostępu do miejskiej komunikacji w tym miejscu tylko się pogłębi.

W przypadku braku możliwości wybudowania zatoki dla wnioskowanego przystanku, proponujemy wdrożenie rozwiązania analogicznego jak w przypadku przystanku Kolbego/Kogucia – wykorzystanie znaku poziomego P-15 oraz informacyjnego D-15.

Akcja zbierania podpisów poparcia dla nowego przystanku na ul. Kolbego. Fot. Szymon Lachowski Akcja zbierania podpisów poparcia dla nowego przystanku na ul. Kolbego. Fot. Szymon Lachowski
Akcja zbierania podpisów poparcia dla nowego przystanku na ul. Kolbego. Fot. Szymon Lachowski Akcja zbierania podpisów poparcia dla nowego przystanku na ul. Kolbego. Fot. Szymon Lachowski

W załączniku zamieszczamy pełną treść pisma złożonego w ZDMiKP 29.11.2013.

 

Załączniki

Wniosek Stowarzyszenia oraz mieszkańców Osowej Góry o uruchomienie nowego przystanku autobusowego w rejonie skrzyżowania ulic Kolbego i Sępiej

 

Zdjęcia: Szymon Lachowski.

Share

About Author

Robert Reimus

Komentarze

  1. adas napisał(a):

    Dziś na fb:
    „Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej w Bydgoszczy w: bydgoszcz.pl
    Uprzejmie informujemy, że przy skrzyżowaniu ulic Kolbego i Dzięciołowej prowadzimy już prace związane z budową nowych peronów przystankowych dla autobusów linii nr 71. Jeżeli warunki atmosferyczne będą nam sprzyjały to uda nam się uruchomić nowe przystanki jeszcze w grudniu bieżącego roku.

    Jednocześnie prosimy kierowców o zachowanie ostrożności w tym miejscu. Staramy się nie blokować ulicy Kolbego w godzinach szczytu.”

    Czyli się udało?

  2. mieszkaniec Osowej Gory napisał(a):

    Przystanek tak, ale powinien to byc przystanek z zatoka! Same perony, jak je chyba sarkastycznie nazwal zarzad drog i autobusy zatrzymujace sie na pasie ruchu spowoduja jego utrudnienie i wzrost niebezpiecznych sytuacji. A tych ostatnio na ulicy Kolbego znacznie przybylo. Zarzad drog juz chyba tego nie pamieta albo nie chce abysmy my pamietali ale na podobnym do powstajacego peronie przy ulicy Koguciej rok temu zginal pasazer wysiadajacy z autobusu… bylo tez w ostatnim czsie kilka wypadkow smiertelnych na tym odcinku kolbego. Ale zarzad i ratusz najwyraznie nie przejmuja sie tymi danymi. Do dzis przy Koguciej nic sie nie zmienilo, nadal do autobusu wsiada sie z peronu z krzywych plyt betonowych a o zatoce i przystanku z prawdziwego zdarzenia morzemy sobie pomarzyc. Nie wspomne o cywilizowanym chodniku po obu stronach kolbego. O braku zwyklych kraweznikow to nawet wstyd wspominac, bo w miastach zaczeto je stosowac sto lat temu. Ale na najbardziej niebezpiecznym odcinku ul. Kolbego najwidoczniej wszystko to nie jest potrzebne, widocznie szkoda zdm pieniedzy wydawac na nasze bezpieczenstwo.